Witam w Remontowie Gruntownym, czyli najbardziej oplamionym frabą i otynkowanym miejscu na świecie.
Ano lato, debile. LATO.
Ech.
Z racji, że blog nadal może być podawany działaniom wrogich nacji szpiegowskich (to się tyczy ciebie, Ciotuniu), nie wdajemy się w szczegóły. Można tylko spokojnie powiedzieć, że krew by ich zalała. A zwłaszcza ją, bo jest tak zakompleksioną wiejską dziewką, że zazrości wszystkim wszystkiego.
No.
Ach, musiałam zmienić telefon. Dzisiaj. I nadal nie mogę go rozpracować Trochę numerów pogubiłam ...XD W sumie to ja mam kurczę rozstrzał: najpierw mam starocia (wg niektórych, ja go tam uwielbiam), a potem przechodzę do wypasów technicznych. Co mogłam zrobić? Ojciec nalegał. Właściwie, gdyby nie interwencja Siostry i Matki, już bym nie miała telefonu. ...Ano. Faceci i ich zabawki!
Jakoś się tam u mnie toczy. Leki, remonty. ...I nic.